Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki na drutach. Pokaż wszystkie posty

16 grudnia, 2013

Błękit nieba w szarej zimowej aurze.

Czasu nadal mam mało,ale coś tam powstaje.
Skończyłam szaliczek i mankiety-ogrzewacze z wełny merynosa przeze mnie farbowanego i przędzionego.
Niestety nie zrobiłam ani jednego zdjęcia z procesu farbowania i przędzenia, albo nie mogę znaleźć w czeluściach mego kompa.Nitka powstała już jakiś czas temu jako jedna z lekcji przędzenia.
Jestem zadowolona z efektu, choć wełenki miałam bardzo mało.Na tyle mało, że pozostawiłam ją w pojedynczej nici.Powstał szalik, taki który daje się nosić na pętelkę.I mitenki_mankiety_ogrzewacze.
Były luźno zrobione by potem je lekko podfilcować i uzyskać zamierzony efekt.Choć przejścia kolorystyczne się nieco zatarły, wyglądają fajnie.Całość jest leciutka i miła i w mojej ulubionej kolorystyce, jednej z wielu.Wiem, że szalik może się filcować w trakcie noszenia,ale i tak mi się podoba i ten popularny ścieg i kolorki.Zdjęcia słabe,bo i światło kiepskie.
Pozdrawiam serdecznie!




03 listopada, 2013

Zaległe...

Jak dawno nie pisałam,wszyscy wiedzą.Nie wyrabiam się,przepraszam;-)))
Wszystkich, którzy o mnie pamiętają serdecznie pozdrawiam.
Przedstawiam  nie  pokazywane tutaj, a wykonane jakiś czas temu...
Filcowana tylko na mokro poduszka z kotem
I Echo Flower dziergana z Intensywnie Kreatywną:-)))



17 września, 2012

Turkusowa ciepła chusta.

Dziś znów piękny słoneczny dzień:-)))Oby jak najdłużej taka pogoda.
Przedstawiam  mój ostatni wykończony rękoczyn - to chusta jesienna.
Zrobiona z wełny moherowej ze starych zapasów, całkiem historycznej,
która długa nie mogła doczekać się realizacji projektu,a i ten zmieniał się kilkakrotnie.
Kolor - intensywny turkus.Kiedyś zachwycałam się tym kolorkiem,a dziś choć nadal go lubię,
wiem, to nie dla mnie.Ale tak okryć się - może być.
Nitka średnio gruba z włosem,grubość nitki bardzo nieregularna.Wyszła cieplutka, miękka.

Wielkość 230cm po przekątnej i 115 wysokość trójkąta.Waży niecałe 30 dkg.











 Kolejny druciany projekt w trakcie to ponczo.....,na razie jest na etapie - blisko szyi;-)))
Serdecznie pozdrawiam!!!


17 sierpnia, 2012

Chusta we floksach / Scarf in phloxes

Pochwalę się.I ja udziergałam chustę.
Wełenka od Basi-która tu serdecznie pozdrawiam.
Chusta już jakiś czas temu skończona ,doczekała się sesji, we floksach.
To moja pierwsza chusta,dlatego też prościutka, ale wydaje mi się to odpowiednie do tej  wełenki.
Pięknie widać zmieniające się tak delikatnie tony szarości i wrzosu.
Pierwsze dwa w ostrym słońcu.
Następne w cieniu .




Serdecznie pozdrawiam u schyłku lata.....

Lato,... lato..... bezszelestne kroki twe na trawie.....(John Galsworthy)
Chciałabym powiedzieć:    nie mijaj tak szybko....

02 lutego, 2012

Mimo wszystko wiosennie!


Ja to powinnam z misiami na zasłużony sen zimowy się udać.
Widać to również na blogu, stąd taka ,a nie inna  aktywność.
Pociesza mnie tylko wydłużający się dzień i słońce,którego w ostatnich dniach nie brak:-)))
Tak trochę na przekór, a może bardziej z potrzeby ożywienia się, zrobiłam coś takiego,trochę wiosennego.
Mitenki dlatego, że ciągle mi łapy grabieją (niskociśnieniowiec jestem),szczególnie przy komputerze.
A szaliczek z potrzeby skompletowania do  mojego ulubionego, jedwabno-wełnianego,granatowego sweterka. Trzeba było wykorzystać resztki włóczki. Wełenka wcześniej pokazywana,
osobiście ufarbowana i uprzędziona na wrzecionie.To pojedyncza nitka cienka, dość nierówna i nieregularnie skręcona  z merynosa australijskiego. Nauka na niej bardzo mi się przydała. Mitenki bardzo praktyczne,bo cieniutkie,dobrze leżą na ręce i fajnie grzeją.



Pozdrawiam serdecznie i cieplutko!

24 stycznia, 2012

Robótki na drutach-rękawiczki

Niedawno zaintrygował mnie sposób robienia rękawiczek przedstawiony przez Iwonkę w Drutoterapii. Zapisałam się i już nawet poćwiczyłam pokazany sposób dziergania czyli twoends.Teraz myślę nad wyborem wełenki na te cieplutkie rękawiczki i do roboty. Fajnie, że Iwonka udostępniła nam taką możliwość nauki;-)Dzięki serdeczne! Zapraszam,bo kursik jest bardzo przystępnie wytłumaczony!

Ale póki co chciałam zużyć wełenkę(tutaj o niej pisałam), na której uczyłam się prząść na wrzecionie.Mam jej bardzo mało,ale bardzo mi się podoba i wymyśliłam, że zrobię sobie z niej takie cienkie, wiosenne już prawie mitenki.Przedstawiam próbkę która posłużyła do rozliczeń i zorientowania się w szerokości.Zaczęłam ją robić na starych metalowych drutach, na których kiedyś robiłam Andrzejowi skarpetki.No i tak mnie wkurzały,wyślizgiwały się z robótki, że postanowiłam skorzystać z patyczków bambusowych do szaszłyków.Troszkę je tylko oczyściłam drobniutkim papierem i robi się na nich świetnie.Nie wyślizgują się zupełnie, nawet jeśli robótka jest dość luźno dziergana.Druga tępa strona patyczka zupełnie mi nie przeszkadza.Całość pokażę już skończoną. No, ale z tej sytuacji wynika, że jeśli będę potrzebowała innej grubości drutów, muszę się rozejrzeć po sklepach.Oprócz grubości wykałaczki i patyczków do ryżu;-)))

Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających!!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...